wtorek, 8 listopada 2016

Spotkanie z geodetą - nowe granice działki


Dzisiaj spotkaliśmy się z geodetą na działce. Zaproszeni byli również wszyscy "sąsiedzi" w celu okazania wznowionych granic. Z sąsiadów stawił się tylko jeden, bez uwag podpisaliśmy protokół i to wszystko z formalności.

Co do samych granic, okazało się, że z jednej strony pole sąsiada całkiem sporo weszło na naszą działkę co widać na poniższym zdjęciu. Jak ustalił geodeta, stało się tak dlatego, że na tej stronie działki nigdy nie było wkopanych kamieni granicznych, chociaż granice na mapach zostały wytyczone już w XIX wieku (!).  Całe szczęście, że wznawiamy granice, bo można by było z budową wejść na działkę obok...


Teraz musimy poczekać jeszcze na zakończenie formalności. Geodeta zgłosi do wydziału geodezji konieczność aktualizacji mapy i powierzchni (przybyło nam 60m2 ale to dlatego że kiedyś powierzchnia była podawana z mniejszą dokładnością), oraz wykonaną mapę do zatwierdzenia. Wszystko potrwa maksymalnie miesiąc.

Pozdrawiam
K.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz